on mowi ze mnie zna ja go nie kojarze

Nie wiem co do niego czuje. Mam mętlik w głowie. Znam takiego chlopaka prawie rok niby nie byliśmy razem ale podobnie sie zachowywaliśmy. On ciegle powtarzał mi ze mnie kocha. Wszystko było zawsze po mojemu i to zaczeło mnie w koncu denerwować ze on nie ma własnego zdania. Czesto sie kłuciliśmy i to zazwyczaj bez powodu, Nie myśl jak tego uniknąć zamiast tego zaakceptuj to. Przecież nie możesz podobać się każdej kobiecie. Kobieta Cię nie zna i może podjąć decyzje tylko na wąskim wycinku tego gdy do niej podejdziesz. Nie możesz uzależniać swoich emocji od czynników zewnętrznych na które nie masz wpływu (nie masz nad nimi kontroli). a ja stwierdziłem, że jestem pośród gwiazd. Gwiazdy były wszędzie, pode Mną, nade Mną, na lewo ode Mnie, na prawo ode Mnie. Miliony i miliony gwiazd, a Pan powiedział, że zdobędę dla niego wszystkie te gwiazdy. Bóg rozmawia ze Mną, wiecie o tym? I wiecie co wtedy powiedział? „Zdobądź dla mnie 18 milionów dolarów do końca Zejdżcie ze mnie! Wcale nie jestem zazdrosny! Mi tylko odbija! ja też mam newsa, ale szkoda mi zakłądać nowego tematu na głupoty, wiec go umieszcze ttutaj Witamy na Forum Gimnazjalnym!!! ;-) Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 756 Przeczytał: 0 tematów Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Pniewy Site De Rencontre Pour Senior En Suisse. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2010-08-28 11:02:23 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-08-29 10:42:14) Uciekający Anioł Tajemnicza Lady Nieaktywny Zawód: HR Zarejestrowany: 2009-01-25 Posty: 99 Wiek: 27 Temat: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?hej, poznalam chlopaka jakis czas temu, jest jedna rzecz mnie zastanawia. on mowi mi ciagle jakie mam cudowne cialo. a ja nie uwazam ze mam cudowne cialo , jestem kragla, mam szrokie biodra, duze piersi ,kragly brzuch. dlatego dziwi mnie to co mowi. moze mowi tylko tak zeby mnie przeleciec? jak myslicie? mozliwe zeby facet mial takie upodobania?dodam ze np nie lubi jak kobieta depiluje sie w okolicach bikini, dla mnie to tez jest jakies nietypowe 2 Odpowiedź przez pyton79 2010-08-28 11:05:31 pyton79 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-27 Posty: 10 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?Wszystko w należytym porzadku!Najprościej w świecie jestes mocno w jego typie!To że ktoś ma parę kilo tu i uwdzie czasem działa jak najlepszy afrodyzjak! 3 Odpowiedź przez alexa_84 2010-08-28 11:26:15 alexa_84 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-03 Posty: 236 Wiek: 27 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? Myślę, że nie powinnaś się niepokoić, każdy ma inne szczupłe dziewczyny się podobają, innym zaokrąglonem, jednym wysokie, innym niskie Tak jak i nam kobietom podobają się różne typy budowy ciała u facetów A to, czy chce Cię zaciągnąć sama musisz ocenić, zależy jak długo się znaci i spotykacie... Po prostu... Szczęśliwa, wreszcie! 68 kg, cel -> 55 kg!!! - 65 kg, - 63 kg, - 62 kg, - 60 kg, - 59 kg! 4 Odpowiedź przez zosia 2010-08-28 11:40:52 zosia Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-10 Posty: 31 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?no dokładnie co facet to inne upodobania... ale co do depilacji... to twoje ciało i Twoja decyzja...:D a czy chce Cie zaciagnac do łóżka?? taka prawda, ze jak będziesz miała ochote to i tak to z nim zrobisz... przeciez nie zrobisz nic wbrew sobie:-)) 5 Odpowiedź przez frania 2010-08-28 19:33:13 frania Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-11-23 Posty: 49 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?Ja tez nie mam figury modelki..nie znosze swojej pupy, a mezczyzna z ktorym jestem za kazdym razem mi mowi jak mu sie podoba, choc wiem, ze jest na nim kilka kilo za duzo, a jemu sie jednak podoba:-) powiem Ci, ze jak pierwszy raz mi tak powiedzial, to mialam ochote strzelic mu w twarz(takie wewnetrzne uczucie),ale wiem,ze to bylo szczere..o gustach sie nie dyskutuje, a to, ze jestes okraglejsza to nie znaczy,ze nie ma mu sie prawo podobac Twoje tym czy chce Cie zaciagnac do łózka to juz, tak jak powiedziala Alexa, zalezy od tego jak dlugo i intensywnie sie znacie..Ty powinnas czuc czy jest tak czy inaczej..ale na pewno fakt,ze lubi Twoje kraglosci, nie jest podstawa do myslenia, ze chodzi mu tylko o seks. Myslę, ze poprostu mu sie podobasz! Uwierz w to! 6 Odpowiedź przez a_normalna 2010-08-28 19:46:20 a_normalna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-27 Posty: 3,025 Wiek: 22 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? Uciekający Anioł napisał/a:mozliwe zeby facet mial takie upodobania?dodam ze np nie lubi jak kobieta depiluje sie w okolicach bikini, dla mnie to tez jest jakies nietypoweMój narzeczony długo nie chciał żebym się goliła w tym miejscu. Bał się, że mogę się zaciąć i nie widział takiej potrzeby. Obecnie raz na jakiś czas to robię, ale zaakceptował to, bo widzi , że nie robię sobie krzywdy Ale mogłabym się w ogóle nie golić i jemu by to w najmniejszym stopniu nie co do Twojego ciała, to zgadzam się z dziewczynami - jesteś w jego typie. Uwierz mi, ja do tej pory dziwię się zachwytem ukochanego nad moim ciałem (bo jak tu kochać cellulit, rozstępy, grube uda, trzęsący się brzuch itp). Ale on patrzy na mnie inaczej i tacy właśnie są faceci - nie obchodzą ich te "szczegóły", którymi my, kobiety, uwielbiamy tak się katować i porównywać z idealnymi modelkami spod już znasz tego faceta? 7 Odpowiedź przez black1977 2010-08-28 20:24:49 black1977 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-08 Posty: 102 Wiek: 35 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? napisze jako facetpoprzedniczka ma racje, nas naprawdę nie obchodzą szczegóły, typu celulit, trochę ciała, dołki w pośladkach czy takie tammy o połowie z tych rzeczy, którymi się martwicie nawet nie wiemyjeśli cię kocha i jest z tobą to za całokształt i za ogień w oczach gdy na niego patrzysz 8 Odpowiedź przez Realistka89 2010-08-29 00:22:15 Realistka89 Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-16 Posty: 275 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?W ogóle myślę, ze upodobania ludzie mają różne różniaste, więc naprawdę możesz mu się podobać... Więc jego słowa niekoniecznie świadczą o jego dziwnych upodobaniach;) 9 Odpowiedź przez paulina20 2010-08-30 19:07:42 paulina20 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-26 Posty: 1,338 Wiek: 25 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? Uciekający Anioł napisał/a:hej, poznalam chlopaka jakis czas temu, jest jedna rzecz mnie zastanawia. on mowi mi ciagle jakie mam cudowne cialo. a ja nie uwazam ze mam cudowne cialo , jestem kragla, mam szrokie biodra, duze piersi ,kragly brzuch. dlatego dziwi mnie to co mowi. moze mowi tylko tak zeby mnie przeleciec? jak myslicie? mozliwe zeby facet mial takie upodobania?dodam ze np nie lubi jak kobieta depiluje sie w okolicach bikini, dla mnie to tez jest jakies nietypoweWidocznie najbardziej lubi ''naturalnosc' - a owlosienie w tych okolicach i nieidealne cialo sa wlasnie takie naturalne Poza tym, o jakiej nadwadze my mowimy? Miescisz sie jeszcze w normie? Jaki nosisz rozmiar?Mi sie w moim ciele tez nie podoba wiele rzeczy, np za male wciecie w talii (jest krotka, tylko 20 cm roznicy miedzy obwodem talii i bioder..). A sie ostatnio okazalo, ze moj chlopak nie lubi gdy kobieta wyglada jak klepsydra i ma za duze wciecie.. to mnie mocno zdziwilo (bo dla mnie to ideal,heh). W kazdym razie moje porporcje jakos mu sie podobaja,bo mi to mowi. Sa takie rozne gusta ze sie nam nie snilo. Nie wspomne juz o feedersach Screw gravity. 10 Odpowiedź przez CupraFR 2010-08-30 20:07:26 CupraFR 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: kształcę się Zarejestrowany: 2009-06-08 Posty: 3,695 Wiek: 20 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? Najwidoczniej podobają mu się kobietki które mają więcej ciałka i mają kształty. Uważam, że jak najbardziej jesteś w jego typie. Nie każdy facet oczekuje tego, aby jego kobieta się goliła w tym miejscu. I to też jest normalne. Pamiętaj, że każdy z nas jest inny i ma inne upodobania. "...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."ZdolniachaNapaleniecSpryciarz 11 Odpowiedź przez frytka292 2010-08-30 20:29:13 frytka292 Gość Netkobiet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-05 Posty: 883 Wiek: 22 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?ile ludzi na świecie tyle typów :) nie masz czym się niepokoić . podobasz mu się taka jaka jesteś i jest sympatycznie. to nie jest powiedziane że wszystkim facetom muszą podobać się dziewczyny szczupłe ... dużo woli okrąglejsze. kwestia gustu. najważniejsze że jestes dla niego super. facet który kocha to taki który akceptuje niedoskonalości :) a co do golenia to najważniejsze żebys czuła sie dobrze :) nie jest powiedziane że kobieta nie ogolona to zaniedbana. jeżeli to Ci przeszkadza to możesz troche je podciąć albo zrobic jakiś fantazyjny paseczek czy coś :) 12 Odpowiedź przez Uciekający Anioł 2010-08-31 12:49:46 Uciekający Anioł Tajemnicza Lady Nieaktywny Zawód: HR Zarejestrowany: 2009-01-25 Posty: 99 Wiek: 27 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?najwyrazniej wcale mu sie nie podobam i chcial mnie tylko przeleciec...albo mozliwe ze mu sie podobam ale nie mysli o mnie powaznie, zaczne od poczatku a Wy kochane od tego ze spotykamy sie miesiaczaczne od poczatku wczoraj umowilismy na lody w kawiarni, bylo spoko, do czasu gdy zaczal opowiadac o moich zapytal czy chce zebym mu pozowala do aktu. potem zaczal opowiadac ze on czesto robi taki zdjecia jakims dziewczynom. ogolnie to bylam zszokowana, ale robilam jak to sie mowi dobra mine do zlej pojechalismy do niego, juz w samochodzie zaczal rzucac do mnie dziwne teksty, typu no to dzis jest czas na nas pierwszy seks i zaczal wypytywac mnie jak to zrobimy. myslalam ze sobie beke kreci. ogolnie to bardzo mi sie podoba i mozliwe ze przespalabym sie z nim, gdyby nie te jego teksty. gdyby zrobil to inaczej, jakos naturalnie zaczal mne calowac i jakos by to wyszlo...ale on rozegral to inaczej , wypilismy piwo, a on do mnie tekst ni z tego i owego idziemy sie razem kapac pod prysznic...i to jakos tak w formie polecenia...jakos nie mialam na to ochoty, potem tak po prostu do mnie podszedl i zdjal mi spodnie. i cos tam zaczelismy sie calowac, i on nagle zaczal walic jakies chamskie teksty na moj temat, ze np moglam zalozyc seksowniejsza bielizne, po chwili po prostu pzestal sie do mnie dobierac, rzucil mi ubrania i stwierdzil ze idziemy spac:/ wogole nie kumam jego zachowania...ale bylo mi tak przykro. stwierdzil cos w stylu ze mu sie odechcialo. potem po calym zdarzeniu, powiedzialam ze nie rozumiem jego zachowania. a on mi powiedzial ze mial do mnie zle podejscie do mnie i ze niepotrzebnie to przyspieszal 13 Odpowiedź przez Uciekający Anioł 2010-08-31 12:52:04 Ostatnio edytowany przez Uciekający Anioł (2010-08-31 12:55:07) Uciekający Anioł Tajemnicza Lady Nieaktywny Zawód: HR Zarejestrowany: 2009-01-25 Posty: 99 Wiek: 27 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?ogolnie to bardzo szczera osoba, myslalam ze mysli o mnie powaznie, zachowywal sie w stosunku do mnie przewaznie milo i czule. pocalowal mnie dopiero na 7 randce, ale moze z jego strony to byla jakas gra. jest bardzo pewny siebie, mysle ze to mnie troche oniesmiele w nim. pierwszy raz czuje sie tak jakos niepewnie . zreszta dał mi wczoraj powody do tego . 14 Odpowiedź przez vinnga 2010-08-31 12:55:43 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?Uciekający Aniołku - uciekaj od niego szybciutko! To jakiś niedorobiony dzieciak. Nie ma nic niezwykłego w tym, że podobasz się facetowi mimo, że sama o sobie masz inne zdanie, ale ta jego zagrywka świadczy wyłącznie o tym, że na razie jest chłopczykiem a do faceta to daleka droga u niego... 15 Odpowiedź przez CupraFR 2010-08-31 13:03:43 CupraFR 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: kształcę się Zarejestrowany: 2009-06-08 Posty: 3,695 Wiek: 20 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? Aniołku zerwij z nim kontakt. Jest tak niedojrzały, że aż w oczy razi. Zachowuje się bardzo dziwnie. Dobrze, że nie zgodziłaś się na żaden prysznic ani zdjęcia. Podobnie jak Vinnga uważam, że powinnaś od niego dosłownie uciec. "...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."ZdolniachaNapaleniecSpryciarz 16 Odpowiedź przez tajemnicza 2010-08-31 13:12:39 tajemnicza O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-01 Posty: 67 Wiek: 24 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?Również jestem zdania żebyś uciekła od niego jak najdalej. To nie jest normalne zachowanie faceta, który jest zakochany i chce się kochać ze swoja dziewczyna, tam ma być miłość a nie chamstwo. 17 Odpowiedź przez heke 2010-08-31 13:25:27 heke Szamanka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-12-24 Posty: 273 Wiek: 22 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? ale cham... uciekaj czym prędzej aż chce mi się zadać pytanie: ile on ma lat? "Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie." 18 Odpowiedź przez CupraFR 2010-08-31 13:37:43 CupraFR 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: kształcę się Zarejestrowany: 2009-06-08 Posty: 3,695 Wiek: 20 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? No właśnie ile koleś ma lat. Normalnie to oceniając go po zachowaniu dałabym 16. "...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."ZdolniachaNapaleniecSpryciarz 19 Odpowiedź przez Uciekający Anioł 2010-08-31 14:20:10 Uciekający Anioł Tajemnicza Lady Nieaktywny Zawód: HR Zarejestrowany: 2009-01-25 Posty: 99 Wiek: 27 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?on ma 25 20 Odpowiedź przez heke 2010-08-31 20:12:54 heke Szamanka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-12-24 Posty: 273 Wiek: 22 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? to tym bardziej mnie to dziwi :] dziewczyno nie zawracaj sobie nim głowy, on nie dorósł chyba jeszcze do wielu rzeczy. "Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie." 21 Odpowiedź przez frytka292 2010-08-31 21:15:07 frytka292 Gość Netkobiet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-05 Posty: 883 Wiek: 22 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?dobrze ze sie nie zgodzilas bo moze to jakis niewyrzyty zboczeniec ktory pokazuje zdjecia ludzia albo wrzuca na neta a poza tym skoro mowi Ci takie cos tzn ze zalezy mu tylko na seksie nie Tobie 22 Odpowiedź przez Uciekający Anioł 2010-09-01 11:43:18 Uciekający Anioł Tajemnicza Lady Nieaktywny Zawód: HR Zarejestrowany: 2009-01-25 Posty: 99 Wiek: 27 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?ale doła załapałam,mam wrazenie ze nigdy nie poznam normalnego milego faceta. jeszcze teraz mam taka lipe, za dwa tygodnie ide na wesele, chcialam go zaprosic, a teraz wychodzi na to ze pojde sama. a wiadomo bycie samemu na wesele to istna tragedia 23 Odpowiedź przez tajemnicza 2010-09-01 12:52:03 tajemnicza O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-01 Posty: 67 Wiek: 24 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe?Hej głowa do góry! Nie masz jakiegoś fajnego kolegi z którym mogłabyś iść, może nawet kuzyn jakiś? I się ciesz ze szybko sie przekonałaś że to cham z kolesia, a nie że długo z nim byłaś, bo byłoby jeszcze gorzej. 24 Odpowiedź przez heke 2010-09-01 12:53:22 heke Szamanka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-12-24 Posty: 273 Wiek: 22 Odp: Mówi, że jestem w jego typie, ale czy to nietypowe? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Siema, przepraszam, ale znów nie miałam czasu ;/ . Wczoraj pojechałam o 11 do szpitala, babcia bez zmian, potem pojechaliśmy do Piotrkowa, kupiłam ' spedalone ' vansy itd. i przyjechaliśmy do domciu . Dzisiaj, hmm. Dzisiaj sporo się działo. Poszłam na jedną lekcję i Pan Pszczółkowski zwolnił kilka osób i poszliśmy na warsztaty - grafiti . Z czego ja poszłam sama z buta z Nanim, bo nie chciało mi się z nimi jechać. Poszliśmy przed blok, staliśmy pod klatką czekając na Czarka i jakiś typ ( z 60 parę lat ) wyszedł z klatki i powiedział " Cześć " . Popatrzyłam na Naniego - Mateusza, a ten zapytał do kogo to cześć było, a dziadek na to, że do mnie . I Mateusz się przysapał do niego i uznał go za pedofila i prawie mu najebał, tylko, że wzięłam go za rękę i weszliśmy do Czarka. Zapaliłam z nimi, poszłam do Moku. Siedzieliśmy tam z pół godziny, słuchając jakiegoś typa z czego potem mieliśmy robić rysunki na temat Tuwima, narysowałam jakiegoś śmiesznego ptaka i tyle. Siedziałam z Maćkiem i zamulałam. W końcu wzięli nas w grupy i mieliśmy rysować szkice na takim dużym marmurowym ( tak jakby ) " kartonie " narysowałam tego ptaka i podszedł do mnie instruktor ( od naszej grupy ) .Ojejciu, dobra dupa z niego była ; ). Ogółem to z nim rozmawiałam i mi pomagał ( tak jak reszcie ) zrobiliśmy tego ptaka, potem Maciek zrobił drzewo, a ten koleś narysował gęś w dziupli ( ogólnie była beka ; ) ) . Potem wszystko robiliśmy sprejami, z czego ' instruktor ' musiał mi pomóc bo zbytnio nie ogarniałam. Był bardzo przyjemny i tak nam ogólnie minął dzień . Wróciłam do domu, zostawiłam torbę i poszłam do Moku ( koło muszli ) popatrzeć co jeszcze robią. Na koniec podeszłam do tego mojego instruktora, podziękowałam mu i umówiliśmy się na 18 maja na następne ' grafiti ' . Atmosfera była świetna, a do tego poznałam świetnego kolesia - instruktora, który był niezłą dupą ;3. Hmm. Posiedziałam na muszli z Agatą poszłam na osiedle, weszłam po Monikę, poszliśmy na Arbuza klatkę, potem podeszliśmy do Raka, Maliniaka itd. A oczywiście Raku miał chęć mnie pobić ( tak po przyjacielsku ; ) ). Poszłam po Tosię, odprowadziłam trochę Agatę z nimi i zajebałam łokciem jakiejś Pani ( bo sądziłam, że idzie koło mnie Mateusz ) . Poszłam przez garaże i wróciłam do domu. Obecnie jem obiad i zmulam. Nigdzie już się nie ruszam bo nogi mnie tak napieprzają, że masakra ;x . Życzę przyjemnego wieczoru i do jutra ; * . Papa ;**. Tak do dzisiejszych czytań mszalnych: Hbr 4,12-16 i Mk 2,13-17Na wstępie zaznaczę, że długo ta prawda we mnie dojrzewała, długo docierała do mnie, wiele czasu kosztowało mnie pozbycie się wewnętrznego buntu i pychy. Wiele nad tym myślałem, wiele modlitwy temu poświęciłem. Przyjęcie tego nie było łatwe i jak się okazało, było tylko kolejnym, ważnym etapem na drodze do nawrócenia, które wciąż się dokonuje."Żywe jest Słowo Boże i skuteczne…" mówi autor Listu do Hebrajczyków. W przypadku Lewiego, celnika i grzesznika, było nadzwyczaj skuteczne. Wystarczyło "Pójdź za Mną", a zostawił wszystko, całe swoje dotychczasowe życie. Ale List do Hebrajczyków mówi dalej, że Słowo Boże jest "ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca" (w. 12).Często spotykam się z tym, że ktoś mówi: "przecież znam siebie". Zawsze odpowiadam takiej osobie, że to nieprawda. To jest, chyba nie zawsze do końca uświadomiona pycha. Tak mówi często człowiek, który nie widzi swojego grzechu lub jest na tyle w nim zatwardziały, że aż zamknięty na Boga. Nikt nie może powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że zna siebie doskonale. To jest kłamstwo! Znamy siebie na tyle, na ile zdołaliśmy poznać przez dotychczasowe lata naszego życia (jeżeli jest to życie bezrefleksyjne, to niestety, niewiele można o sobie powiedzieć). I nic ponad to. Reszta jest albo pustym gdybaniem, albo pragnieniem, albo kłamstwem. Mówiąc, że wiem jak zachowałbym się w jakiejś skrajnej sytuacji jest tylko swego rodzaju obietnicą bez pokrycia. Dlaczego?Skutkiem grzechu pierworodnego jest wewnętrzne rozdarcie, które precyzyjnie demaskuje św. Paweł w swoim Liście do Rzymian:"Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię. Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach" (Rz 7, tajemnica naszej grzeszności. Ratunek, jak zaznacza dalej Apostoł Narodów, jest w Chrystusie – Odwiecznym Słowie, który wykupił nas własną krwią spod władzy grzechu i śmierci. Jednak św. Paweł nie jest pierwszy, który to zauważa. Dostrzegano ten problem także w Starym Przymierzu. Owszem, serce człowieka jest pełne dobrych pragnień, chce kochać i być kochane, jednakże Pismo Święte dość jednoznacznie wypowiada się o kondycji naszych serc. Prorok Jeremiasz woła: "Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne – któż je zgłębi?" (Jr 17,9), zaś psalmista mu wtóruje: "podobne do przepaści jest serce i wnętrze człowieka" (w innym tłumaczeniu: "ale wnętrze człowieka – serce jest niezgłębione" Ps 64,7). Przepaść! Przepaść jest nie do zbadania. Jest właśnie niezgłębiona. Stojąc nad nią widzimy tylko to, co jest blisko nas, im dalej staramy się sięgać wzrokiem tym coraz mniej szczegółów widzimy, aż w końcu przestajemy widzieć cokolwiek. Jesteśmy ludem o sercu zbłąkanym i nie znamy dróg Pańskich (por. Ps 95,10).Jak zatem poznać to, co słuszne? Jak poddać się prowadzeniu Bożemu? Kto jest w stanie zbadać nasze serca i wyjawić prawdę o nas samych? Prorok Jeremiasz odpowiada na to pytanie: "Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków" (Jr 17,10). Podobnie i autor mądrościowy mówi o Bogu: "On zbadał przepaści i serca ludzkie i wszystkie ich knowania poznał" (Syr 42,18). Ostatecznie precyzuje to na początku cytowany List do Hebrajczyków. To Jezus – Słowo Boże jest zdolne osądzić nasze serca i wszystkie pragnienia jakie w nim się kryją. On i tylko On jest w stanie zejść na samo dno przepaści jaka w nas zionie i oświecić swoim światłem to co niepoznane, nieuleczone, gdyż "nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz Ci którzy się źle mają" (Mk 2,17). Czytając Ewangelię, nie raz trafimy na fragment, w którym autorzy natchnieni zaznaczają jak Jezus zna myśli, które rodzą się w sercach ludzkich (np. Mt 9,4; Mk 2,6-8; Łk 24,38). To dlatego Jezus, w kazaniu na górze mówi: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" (Mt 7,1). Władzę osądzania serc ma On i tylko On, bo On jest Słowem Bożym, przez które wszystko się stało (por. J 1).Postawa nieosądzania, której domaga się Zbawiciel, wymaga ogromnej pokory (a pokora, to prawda o sobie). Aby ją jednak zdobyć, należy zaakceptować prawdę, że nie znam siebie do końca, a w konsekwencji pozwoli nam to całkowicie zaufać Jezusowi, który poprowadzi nas do zbawienia.

on mowi ze mnie zna ja go nie kojarze