dlaczego on nie zrobi pierwszego kroku

Facet jest bardzo powierzchowny. U panien interesuje go wyłącznie wygląd i co gorsza, on uważa, że to normalne, nie zamierza się zmieniać. Dlatego go unikaj! Jeśli masz odwagę, możesz pokazać mu, gdzie jego miejsce, proponując np., że pożyczysz mu okulary. Niewykluczone, że zrobi mu się głupio, ale też czasami odpowie coś Dlaczego chłopak który nie chce zrobić pierwszego kroku to obraża się ? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać. 1 ocena Najlepsza odp: 100%. 0. 0. odpowiedział (a) 05.07.2011 o 15:02: Zobacz 2 odpowiedzi na pytanie: Dlaczego chłopak który nie chce zrobić pierwszego kroku to obraża się ? Wtorek, 12 września (08:14) "Polska nie pozwoli, żeby zalało nas ukraińskie zboże. Niezależnie od tego, jaka będzie decyzja brukselskich urzędników, nie otworzymy naszych granic Wiesz- żeby pokazać się światu i zacząć inspirować ludzi. Moi najbliżsi mówią, że w tym jestem dobry. Zawsze wymagałem od siebie i dużo i robiłem jeszcze więcej, co budziło szacunek u ludzi dookoła. Liczę na to, że z tym blogiem też tak będzie. Ale żeby tak było, potrzebna jest jedna rzecz- zrobić krok pierwszy. Zacząć. Będą konsultacje dot. pierwszego kroku – Wprost. Ruch prezydenta ws. nowego rządu. Będą konsultacje dot. pierwszego kroku. Andrzej Duda robi pierwszy krok w kierunku powierzenia misji Site De Rencontre Pour Senior En Suisse. Pierwsze kroki w bieganiu ;) Początki są najtrudniejsze... Chciała bym/ chciał bym zacząć bieganie ale :nie mam butów/ nie mam z kim biegać/ idzie zima i wiele innych wymówek. Chcieć to móc ! Gdyby tak każdy biegacz(a jest ich troche) podchodził do biegania to pewnie większość zamiast bić rekordy na bieżni, biło by rekordy w piciu wódki czy tam piwa. Jeśli nie wiesz jak zacząć wydaje Ci się to trudne, a ostatnie Twoje przebiegnięte kilometry były w gimnazjum ba! w podstawówce zastosuj metode małych kroczków. Nie spodziewaj się również ze w dniu twojego debiutu przebiegniesz 20km bez zadyszki, bo możesz się rozczarować. Co chcemy osiągnąć ? Podejmujemy się biegania, wyznaczmy sobie jaki ma być cel tego biegania? Spalić kilkaset kalorii, wyrobić łydki, czy też poprawić kondycje ? Zorientuj się w jakiej jesteś formie? Proponuje jedno próbne bieganie, które pokaże Ci na własnej skórze jak jest z tobą źle, bądź dobrze. Ale uważaj, i nie przesadź co by się nie zrazić już na samym początku. Jak zacząć ? Zacznij od marszobiegu, zacznij szybkim chodem a gdy już będziesz czuć się na siłach przejdź do truchtu. Lekki delikatny trucht postaraj się zapanować nad regularnym oddechem, to klucz do sukcesu. Pierwszy trening nie powinien trwać dłużej niż 30min, ma on nas rozochocić na więcej. Więc nie szarżujemy! A jakie buty i ubranie ? Jeżeli chodzi o kwestie butów bądź ubrania, wybierz to w czym się czujesz wygodnie. Masz wygodne buty sportowe? Załóż je! Masz przewiewne dresy ? ubierz je! Okej, wielu zacznie krzyczeć a gdzie ochrona dla stawów, buty powinny być biegowe(najlepiej takie za kilka stów) a odzież termo aktywna. Na sam początek w zupełności wystarczą wygodne buty i wygodna(niespecjalistyczna odzież) Nie widzę sensu wydawać grubych pieniędzy jak później ma to wszystko leżeć w szafie. Powoli i stopniowo. Jeśli już mniej więcej wiem na jakim poziomie jest nasza forma i obraliśmy cel czas na plan ! dwa razy w tygodniu, a może nawet trzy razy w tygodniu ? Robimy realny plan, i nie patrzymy na innych. Moja propozycja na pierwsze tygodnie biegowe: Wtorek i czwartek 30 minut marszu na przemian z truchtem (docelowo będziemy starać się przejść tylko do truchtu) Masz jakieś pytanie? Cos cię gnębi a nie wiesz czy to stosowne pytanie? Napisz chętnie postaram/postaramy się rozgryźć twój problem. Już w krotce dalsza część cyklu, tak ze do biegu! gotowi? START!! 14Na pewno znacie słowa „Ale on nic nie zrobi!”, wykrzykiwane przez kilka różnych typów psiarzy, najczęściej nie mających podstaw wiedzy o swoim psie. Zdarzyło Wam się tak powiedzieć? Jeśli tak – zapraszam do notki, w której zrozumiecie, dlaczego te słowa działają na drugą stronę jak płachta na byka. Jest wiele powodów, dla których nie zawsze mamy ochotę na kontakt naszego psa z innym psem. Może to być choroba psa, jego gorsze samopoczucie spowodowane np. lękiem (co objawia się często u psów bojących się wystrzałów Sylwestrowych w okolicach końca roku), to, że się spieszymy, że znamy sąsiada i go nie lubimy, że znamy psa, który idzie z naprzeciwka, i wiemy, na co go stać. Nasz pies może obawiać się tego konkretnego typu psa, obawiać się kontaktu z psami mniejszymi czy większymi, albo z psami ogólnie. I zazwyczaj wtedy, widząc zdążającego w naszym kierunku psa (albo właściciela z psem), krzyczymy „Proszę zabrać psa!” (ew. „Proszę nie podchodzić!”). I co słyszymy w odpowiedzi? Już sama forma tego stwierdzenia odpycha. Czy jeśli ktoś szedłby z dzieckiem, które wyjątkowo przypomina aniołka z blond włoskami, a my zachwycilibyśmy się taką sielanką, to czy możemy podejść do dziecka i rozpocząć z nim kontakt, mówiąc przy tym „ale ja nic nie zrobię”? Czy, jeśli nasze dziecko kocha psy, to możemy podchodzić do każdego psa ze słowami „ale ono nic nie zrobi”? Czy w końcu, gdy zobaczymy, że druga dziewczyna ma przepiękną sukienkę, albo zauważymy super zbudowanego chłopaka, to możemy podejść i zacząć miętolić materiał między palcami albo zmysłowo wodzić dłońmi po torsie obcego człowieka, oczywiście tłumacząc się „ale ja nic nie zrobię”? W większości przypadków uznano by nas za zboczeńców albo zwykłych egoistów. Czemu więc inaczej postrzegać ludzi, którzy – mimo stanowczego sprzeciwu drugiej osoby – pozwalają sobie ograniczać jej wolność i komfort poprzez podejście z obcym psem?Model 1 – spacerowiczPierwszy model człowieka używającego tego stwierdzenia to w naszej klasyfikacji tak zwany „spacerowicz”. Pies zazwyczaj biegnie kilkanaście/kilkadziesiąt metrów przed panem. Pan, zazwyczaj z większym mięśniem piwnym, kroczy za psem powolnym krokiem, ze smyczą przewieszoną przez szyję – albo bez smyczy, bo po co. Tutaj nie mamy okazji w ogóle kontaktować się z panem, aby zabrał psa – zostaje nam nerwowe wymachiwanie odnóżami albo modlenie się, aby akurat oba psy miały dobry dzień. Gorzej, jeśli wiemy, że nasz pies zdecydowanie nie będzie miał dobrego dnia, a drugi pies z pewnością nie da sobie w kaszę dmuchać. Wtedy pozostaje nam opanować zdolność unoszenia się w powietrzu razem z psem. Pan ostatecznie podchodzi do nas, widzi nasze zabiegi, aby psy się nie zeżarły, i rzuca „Aleeee on nie nie zroooobi, paaaani się nie boooi”. Wówczas oficjalnie trafia nasz szlag i albo wybuchamy do pana potokiem cierpkich słów, które oczywiście według niego są rzucone zupełnie bez powodu, bo jego pies nic nie zrobi i ma prawo podejść do kogo chce, albo opanowujemy się resztkami sił, posyłamy spojrzenie pełne jadu i odwracamy się, próbując opanować psa. Jego pies natomiast albo ze słowami pana zaczyna warczeć na naszego psa, albo przyczepia się do nas i nie rozumie sygnałów naszego psa, który nie jest pozytywnie nastawiony do zawierania znajomości. I wówczas zyskujemy dodatkowego psa na spacerze, bo przecież spacerowicz nie weźmie swojego psa na smycz – to poniżej jego godności. Model 2 – przyczepkaPrzyczepka to zaprzeczenie spacerowicza. Przyczepka ma swojego psa na smyczy, jednak zwykle okazuje się szybko, że w tym tandemie zdecydowanie rządzi pies. Przyczepka jest przyczepiona do psa za pomocą smyczy, i idzie dokładnie tam, gdzie ciągnie są pies, niezależnie, czy to cane corso, owczarek niemiecki czy jamnik albo pinczer miniaturowy. Przyczepka wydaje się być zupełnie bezsilna, zwykle jest kobietą w różnym wieku, bezmyślnie patrzącą przed siebie, ale rzadko kiedy w oczy drugiej osoby. Na nasze stwierdzenie, że proszę nie podchodzić z psem, często połączone również z przejściem na drugą stronę chodnika/wejściem na trawnik, reaguje cichym „ale oni nic nie zrobi…”, wypowiedzianym takim tonem, że zaczynamy bać się o zdrowie całej naszej czwórki. Pies opracowuje tutaj kilka strategii. Pierwsza i najczęstsza to ciągnięcie do drugiego psa z jeżem na karku, a potem obwarczenie go i próby ugryzienia. Przyczepka zawsze jest wówczas zdziwiona, czasem jeszcze powie „ojej, nie wolno!”. Najgorsze jest to, że trudno przed nią uciec – wszak idzie tam, gdzie jej pies, a pies zwykle idzie w naszą stronę, próbując rozpętać 3 – pewniakModel trzeci to pewniak. Jego reprezentację znajdziemy we właścicielach obu płci. Są to zwykle ludzie z psem puszczonym luzem, którzy idą pewnym siebie krokiem, a na nasze widoczne wahanie krzyczą „Proszę się nie bać, on nic nie zrobi!”. Zasadniczo zawsze, gdy słyszę „proszę się nie bać”, reagują podobnie jak na „zaufaj mi” od obcych osób, czyli włącza mi się lampka ostrzegawcza. Często zdarza się, że faktycznie taki pies nie chce zrobić naszemu nic strasznego, co zasadniczo jednak może być dla niego nieistotne, jeśli waży 5 kg i widzi rozpędzony pocisk trzy razy większy od niego, pędzący galopem w naszą stronę. Nadal jednak zapewnienie pewniaka jest chybione – w końcu nie wie, jak zachowają się dwa psy w stosunku do siebie. Pozostaje nam tylko nie zejść na jest to uzasadnioneJest tylko jedna sytuacja, w której słowa „On nic nie zrobi” zdają się być uzasadnione. Jeśli idziemy z psem, a z naprzeciwka widzimy kogoś, kto idzie ze swoim czworonogiem i wyraźnie chciałby podejść, ale się tego obawia – owszem, możemy powiedzieć, że nasz nic nie zrobi, jest łagodny, przyjazny czy jaki tam. Jest jeden warunek: musimy być tego absolutnie pewni. Jeśli nasz pies różnie reaguje na inne psy, to nie mówmy tego licząc, że może akurat trafimy na jego dobry dzień. Zwłaszcza, że zazwyczaj ludzie, którzy wypowiadają te słowa, nie mają pojęcia o tym, do czego ich pies ostatecznie jest zdolny. Dlaczego to nie działa?Zasadniczo słowa „Ale on nic nie zrobi” to jedno z najbardziej irytujących stwierdzeń psiarzy, tuż obok „Ale po co sprzątać po psie, przecież się rozłoży” oraz „Jemu wolno, przecież to pies!”. Irytujące, bo mówiący wychodzi z założenia, że nas w ogóle interesuje, czy jego pies coś zrobi, czy nie zrobi. Tymczasem mówiąc czy pokazując, że nie chcemy kontaktu z drugim psem, jasno się wyrażamy – prosimy, aby ktoś dał nam spokój i po prostu się z nami minął, bez konieczności zapoznawania. Nie wszystkie psy muszą się witać, nie zawsze mamy na to czas czy ochotę. Nie zawsze psy lubią inne czworonogi, czy konkretnie takie czworonogi. Gdy więc słyszymy odpowiedź „ale on nic nie zrobi”, wszystko nam się przewraca w głowie (i oby tylko tam, bo moja babcia wskazywała w takich sytuacjach na zupełnie inne miejsce…), bo już wiemy – ten człowiek nie rozumie, co mówimy, nie potrafi się komunikować, nie potrafi szanować wyborów drugiej strony. Od razu zakładamy również, że jeśli nie rozumie, co się do niego mówi – to najpewniej to, co mówi, również nie jest prawdą. I często tak jest. Jest tak, że ludzie nie wiedzą, czy ich pies faktycznie coś zrobi, czy nie zrobi – a może by nawet nie zrobił, gdyby nie fakt, że sami wywołują konflikt, np. ściągając krótko smycz. Jednak nawet jeśli drugi pies faktycznie nic nie zrobi – to nie o to chodzi. To chodzi o to, że NASZ może coś zrobić. Albo że jest chory i nie może mieć kontaktu z psami, i tak dalej…Parę słów wyjaśnieńCzemu właściwie powstała ta notka? Mały Biały do psów jest bardzo radosny, nigdy nie wywołuje konfliktu z psem napotkanym na spacerze, a gdy inny pies to robi – potrafi ustąpić. Jednak psy nie interesują go za bardzo na dłuższą metę – entuzjazm zwykle wygasa po pierwszych 5 minutach. Potem fajniejsza jest zabawa z nami, piłka – co oczywiście musimy chować, gdy inny pies podchodzi. Czasem jednak idziemy ulicą, spieszymy się – i niestety, ludziom nie wystarcza, że przeprowadzam psa do zewnętrznej nogi i skupiam go na sobie. Nadal podchodzą, nawet jeśli dla normalnego, zdrowego człowieka środek ulicy i przejścia dla pieszych nie jest dobrym miejscem na psie zapoznanie – a i tak się zdarzało. Czasem ćwiczymy, i o ile rozproszenie w formie psa, który gdzieś tam idzie, jest fajne, to rozproszenie w formie psa, który wbiega w Małego Białego i próbuje wyjąć mi żarcie z kieszeni, już fajne nie jest. Psy są najróżniejsze, często ja widzę, że pies może by się przywitał, ale właściciel ściąga smycz, gada do niego – i pies się spina. A potem rzuca hasło „ale on nic nie zrobi”. Na pewno. Dlatego notka ta jest swego rodzaju przypomnieniem – szanujmy to, co mówią inni ludzie. Powodów, dla których ktoś nie chce, aby do niego podchodzić z psem, jest wiele. Nie pozwalajmy na to, aby nasz pies był upierdliwym podbiegaczem. To właściciel najlepiej zna swojego psa i sytuację, w której się znalazł. Nie interesuje go, czy nasz pies coś zrobi, czy nie – wtedy zapytałby, czy można podejść, czy pies jest łagodny. A nie powiedział „Proszę nie podchodzić”. Szanujmy siebie nawzajem, bo inny pies nie musi zapoznawać się z naszym, nawet jeśli ten jest najbardziej łagodnym barankiem na autorze PaulinaGłównodowodząca załogą Białego Jacka i przyjaciół. Obecnie opiekunka dwóch terierów – JRT i teriera irlandzkiego. Zawodowo copywriterka i redaktorka. Prywatnie żona i matka. Wielbicielka mleka z kawą, soczystych, kwaśnych jabłek i świętego spokoju. Osiem lat temu postanowiła utrudnić sobie życie, biorąc pod dach pierwszego teriera. Jak widać po liczebności stada, nie uczy się na błędach. Jedyna przedstawicielka płci żeńskiej w pięcioosobowej rodzinie. Źródło:clipart Moja serdeczna przyjaciółka właśnie wyprowadziła się na stałe za granicę. Poszła za głosem serca czyli za pewnym uroczym obcokrajowcem… I wprawdzie mieszka w kraju, który już nieźle zna ale jednak ciągle szuka tam swojego miejsca – i życiowo, i zawodowo. I pewnie jeszcze przez długi czas będzie sobie to miejsce obcokrajowiec, od dobrych kilku lat pracujący i mieszkający w Polsce, niedawno przyjął nową ofertę i przeprowadził się „za pracą” do miasta, którego nie zna. Nowa praca, nowe mieszkanie, nowi ludzie. Na razie umawia się na kawę w najbliższej galerii handlowej bo jeszcze nie ma pomysłów na inne miejsca. Moja kuzynka straciła pracę i postanowiła wykorzystać to do totalnej zmiany życiowej i zawodowej. Chce wreszcie robić to, co lubi. Ale żeby rewolucja się udała, zaczęła swoje działania od…sprzedania mieszkania i przeprowadzki na inny koniec miasta. Ma pomysł i entuzjazm. Wierzę, że ta, niełatwa przecież, sytuacja jest początkiem dobrej zmiany. Inne „obrazki”Beata tkwi w pracy, która ją „dusi”. Sama praca jest wprawdzie ok ale szefowie już nie… Robią co mogą by wpływać nie tylko na działania zawodowe ale także na życie prywatne swoich pracowników. Wszystko to „pod płaszczykiem” przyjaźni, dobrej woli i fantastycznych relacji. W efekcie pracownicy są coraz bardziej zniechęceni i wyczerpani. Mimo, że lubią swoją pracę. Beata na razie unika rozmów na ten temat…Andrzej wie, że potrzebuje zmienić sposób, w jaki traktuje ludzi. Zdaje sobie sprawę, że jego emocjonalne wybuchy nie pomagają budować autorytetu a jego coraz wyższa pozycja zawodowa może być zagrożona. Jednak jeszcze nie zdecydował się na skorzystanie z dostępnej od kilku lat zdaje sobie sprawę, że jest ofiarą domowej przemocy psychicznej. Zdarza jej się o tym rozmawiać (oczywiście nie z opresyjnym partnerem…), pyta co ma zrobić a potem…nie robi od lat jest niezadowolony ze swoich zarobków ale (poza narzekaniem do szefa od czasu do czasu i do znajomych często) nie robi nic żeby były wyższe. Decyzje, decyzje…Jak to się dzieje, że czasem decydujemy się na skok na głęboką wodę a czasem…tkwimy w mule i nawet nie podejmujemy próby wyjścia z niego?Co sprawia, że mamy odwagę przedsięwziąć trudne działania na niepewnym gruncie? Co (kto?) pomaga wytrwać w chwilach zwątpienia? Jakie cechy, kompetencje, zachowania umożliwiają nam dokonanie ważnej lecz trudnej zmiany?A z drugiej strony – co jest przyczyną „znieruchomienia” w totalnie niekomfortowej sytuacji? Dlaczego tkwimy tam, gdzie nie chcemy być? Co powstrzymuje nas przed zrobieniem pierwszego kroku ku zmianie? …i pytaniaCo byśmy zrobili gdybyśmy się nie bali?Co byś zrobił gdybyś się nie bał?Co byś zrobiła gdybyś się nie bała? Jakie swoje umiejętności możesz przy tym wykorzystać?Jakie zasoby już masz?Kto może Ci pomóc?Jak tę osobę poprosisz o pomoc / przekonasz do pomocy?Kiedy / z kim zaplanujesz swoje działania?Kiedy zrobisz pierwszy krok?Co to konkretnie będzie?…. *tytuł postu to cytat z książki Spencera Johnsona „Kto zabrał mój ser?” Jeśli ktoś jeszcze nie czytał to szczerze polecam:-)Tekst ukazał się także na portalu Business Dialog zrobienie pierwszego kroku noun translations zrobienie pierwszego kroku Add инициатива noun Czy zdarzyło ci się powiedzieć: „Czemu akurat ja mam zrobić pierwszy krok? Дали някога си казвал: „Защо аз трябва да поемам инициативата? начинание noun почин noun Zanim więc zrobisz pierwszy krok na takiej ścieżce, zapytaj siebie: „Dokąd mnie ona zaprowadzi?”. Преди да направиш първата крачка по такъв път, се запитай: „Накъде отивам?“ jw2019 Muszę zrobić pierwszy krok. " Ще трябва аз да направя първата стъпка. opensubtitles2 Rozmawiał z trenerem i odwrócił się, by odmaszerować do klatki, ale gdy zrobił pierwszy krok zatrzymał się. Той разговаряше с треньора си и се обърна, за да влезе в клетката, но спря след първата крачка. Literature jw2019 Byłem tam, gdy powiedziała pierwsze słowa i gdy zrobiła pierwsze kroki. При първите й думи и първите й стъпки. Ktoś musi zrobić pierwszy krok. Някой трябва да направи първата стъпка. Czy Cień zrobił pierwsze kroki zmierzające do Ostatniej Bitwy? Дали Сянката започваше откритите си ходове на Последната битка? Literature To on musi zrobić pierwszy krok. Той трябва да направи първата крачка. Niech zrobi pierwszy krok Чакайте, дайте й малко време opensubtitles2 Bądź tą, która zrobi pierwszy krok, zanim kolejna Lucy Lane wtargnie i to zrobi. И му кажи, преди друга Луси Лейн да го връхлети и да му го каже първа. On nie zrobi pierwszego kroku. Той няма да направи първата крачка. Wziąłem głęboki oddech i zrobiłem pierwszy krok. Поех си дълбоко дъх и пристъпих една крачка. Literature Zrobiłeś pierwszy krok. Сега ти направи първата стъпка. Trochę zalękniony zrobiłem pierwszy krok poza widocznym szlakiem. Колебаейки се леко, направих първата си стъпка отвъд видимите очертания. Literature A teraz komuniści zrobili pierwszy krok w stronę kosmosu. Сега комунистите са се насочили към околоземното пространство. Żaden z nas nie miał odwagi zrobić pierwszego kroku. Никой не се решаваше да направи първата крачка Literature Zrobiłaś pierwszy krok. Знаеш ли, ти направи първия ход. – Ktoś musi zrobić pierwszy krok. — Някой трябва да направи първите стъпки. Literature Gdy zrobi pierwszy krok, ty dostaniesz ataku serca. Ако той пристъпи към теб, ти ще получиш сърдечен удар. Zrób pierwszy krok, przyciągnij ich, a ja użyję tego. Правиш първата крачка, щом ги подмамиш ще използвам това. Zrobiłaś pierwszy krok w kierunku zostania królową. Това беше първата стъпка. Czasami trzeba zrobić pierwszy krok. Понякога ти трябва да направиш първата крачка, Докторе. Nie, musimy mu pozwolić zrobić pierwszy krok. Не, без улики трябва да го оставим той да направи първия ход. Jest to konkretny instrument, dzięki któremu można zrobić pierwszy krok w kierunku osiągnięcia celu 20 %. Това е конкретен инструмент, чрез който може да се направи първа крачка към постигането на целта за 20 %; EurLex-2 Strony Poprzednia 1 2 3 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 121 do 144 z 144 ] 121 2015-07-22 19:46:11 wont Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-03 Posty: 874 Wiek: już czwórka z przodu Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? oldorando napisał/a:wont napisał/a:oldorando napisał/a:Ale z drugiej strony, mialam i takie randki( pierwsze i ostatnie) na ktorych facet planowal slub i reszte zycia razem..Na 100% pasowalo, i uciakalam, az sie kurzylo.....To się zalicza do kategorii "spektakularnie spieprzyć" Nie, to sie zalicza do kategorii- uciekac przed popaprancem!!Hahaha...Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... 122 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 19:48:22 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? wont napisał/a:oldorando napisał/a:wont napisał/a:To się zalicza do kategorii "spektakularnie spieprzyć" Nie, to sie zalicza do kategorii- uciekac przed popaprancem!!Hahaha...Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... Slyszalam slyszalam...Slyszalam tez o UFO i piorunie kulistym...:-) :-) :-) :-) "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 123 Odpowiedź przez wont 2015-07-22 19:53:02 wont Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-03 Posty: 874 Wiek: już czwórka z przodu Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? oldorando napisał/a:wont napisał/a:oldorando napisał/a:Nie, to sie zalicza do kategorii- uciekac przed popaprancem!!Hahaha...Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... Slyszalam slyszalam...Slyszalam tez o UFO i piorunie kulistym...:-) :-) :-) :-)Też słyszałem o UFO. A wiesz jaka jest różnica pomiędzy UFO a miłością-od-pierwszego-wejrzenia-do-grobowej deski? UFO istnieje Łojezuuu jaaki suchar, sorki 124 Odpowiedź przez mariusz30 2015-07-22 19:54:19 mariusz30 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-18 Posty: 161 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? oldorando napisał/a:To, tyz prowda...Tak z ciekawości zapytam. Ty jesteś śląsko dziołcha czy górolka? 125 Odpowiedź przez robingirl 2015-07-22 19:58:07 robingirl Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-22 Posty: 433 Wiek: trzecia dekada leci Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? mariusz30 napisał/a:Czytając ten wątek nasówa mi się takie pytanie. Dlaczego w dzisiejszych czasach jest tak trudno dogadać się z płcią przeciwną? Skąd biorą się te wszystkie problemy typu - Nie zaproszę go/ją na rower, nie wyślę sms-a bo sobie za dużo pomyśli, nie pokażę jemu/jej, że mi zależy bo mnie oleje itp. To jakies chore jest wszystko. Musimy tak grać i robić podchody? Nie można się traktować zwyczajnie po ludzku? Z 30 lat temu chyba tak nie było, z tego co starsi ludzie opowiadają? Wiadomo, że nie każy z każdym do siebie pasuje, ale to co się teraz dzieje to jakaś masakra, podobnych tematów wciąż przybywa!Mariusz, dylematy i trzydzieści i pięćdziesiat lat temu moim zdaniem były te same. Odezwać się czy nie, poprosić do tańcza czy nie, lubi nie lubi. Tylko teraz zamiast gadać o tym z kolegą/koleżanką ludzie piszą w necie...Ale uważam też, że rozwiązywanie tych problemów było prostsze, bo:P- ludzie więcej czasu spędzali ze sobą w bezpośrednim kontakcie, np. rozmawiając. Dwie godziny czatowania czy smsowania (wersja rozpowszechniona w dzisiejszych czasach) nigdy nie będą tak treściwe dla relacji międzyludzkiej jak dwie godziny rozmowy, gdzie oprócz słów masz jeszcze gesty i mimikę- ludzie cześciej się ze sobą spotykali, takze w większych grupach bo nie mieli takich rozrywek jak internet - siłą rzeczy musieli się socjalizować, uczyć siebie nawzajem lepiej lub gorzej- ludzie poświęcali sobie więcej czasu i uważniej słuchali, bo świat otaczający ich tak nie rozpraszał - mieli czas inwestować w relację, choćby po to żeby ją sprawdzić- kobiety i mężczyźni mieli bardziej wyraźne role społeczne i tego się trzymali (wyjatki były zawsze, ale nie było aż takiej różnorodności jak teraz). Podejrzewam, że żaden facet 30 lat temu nie żaliłby się, że musi się wysilać i laski wyrywać i generalnie chciałby, żeby to jego zaczepiały, bo jemu się znudziły nieskuteczne podboje. A jakby się żalił, to by go kumple zabrali na imprezę z koleżankami ich dziewczyn i tyle. A w dzisiejszych czasach robimy psychoanalizę w internecie. Ale skoro jest popyt to jest i podaż...Żyjemy w ciekawych czasach, ale ma to wpływ na zmianę relacji międzyludzkich, które cierpią przez brak czasu i uwagi dla drugiej osoby. Mozna to próbować indywidualnie u siebie zmieniać, ale generalnie taki mamy klimat... 126 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 20:03:39 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? mariusz30 napisał/a:oldorando napisał/a:To, tyz prowda...Tak z ciekawości zapytam. Ty jesteś śląsko dziołcha czy górolka? powiedzonko z takiego goralskiego dowcipu...Jest babska prowda,Meska prowda,I tyz prowda.... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 127 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 20:08:23 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? wont napisał/a:oldorando napisał/a:wont napisał/a:Te dzisiejsze kobiety to w ogóle nie są za grosz romantyczne. A o miłości od pierwszego wejrzenia do grobowej deski słyszała? Nie? Ja słyszałem. Ale nie widziałem... Slyszalam slyszalam...Slyszalam tez o UFO i piorunie kulistym...:-) :-) :-) :-)Też słyszałem o UFO. A wiesz jaka jest różnica pomiędzy UFO a miłością-od-pierwszego-wejrzenia-do-grobowej deski? UFO istnieje Łojezuuu jaaki suchar, sorki A co?Nie wierzysz?Mamy tu na forum takiego amanta, co na 2 , 3 spotkaniu wyskoczyl z pierscionkiem z diamentem...Serio, - panna sie zmyla, a on wszedl zapytac czemu....( a ja sie zmywalam bez bizutrii...:-( ) "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 128 Odpowiedź przez wont 2015-07-22 20:17:01 wont Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-03 Posty: 874 Wiek: już czwórka z przodu Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? oldorando napisał/a:A co?Nie wierzysz?Mamy tu na forum takiego amanta, co na 2 , 3 spotkaniu wyskoczyl z pierscionkiem z diamentem...Serio, - panna sie zmyla, a on wszedl zapytac czemu....( a ja sie zmywalam bez bizutrii...:-( )Wierzę, wierzę. Czytałem tamten wątek. W to, że on wierzył, że to miłość, mogłaś czekać na zaręczyny i zmywać się z pierścionkami 129 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 22:08:32 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? wont napisał/a:oldorando napisał/a:A co?Nie wierzysz?Mamy tu na forum takiego amanta, co na 2 , 3 spotkaniu wyskoczyl z pierscionkiem z diamentem...Serio, - panna sie zmyla, a on wszedl zapytac czemu....( a ja sie zmywalam bez bizutrii...:-( )Wierzę, wierzę. Czytałem tamten wątek. W to, że on wierzył, że to miłość, mogłaś czekać na zaręczyny i zmywać się z pierścionkami Ano- widzisz, moglam...A ja glupia zawsze stawiam sprawe jasno...:-( A tak calkiem serio- to my gadamy o 2 roznych rzeczach:Ja o zwiazku od pierwszego wejrzenia...Ty o milosci od pierwszego wejrzenia....W tym kontekscie- tamten pan wierzyl w zwiazek, nie w milosc...;-) "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 130 Odpowiedź przez Boris 2015-07-22 22:25:27 Ostatnio edytowany przez Boris (2015-07-22 22:31:42) Boris Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-06 Posty: 58 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? robingirl napisał/a:Boris napisał/a:W pracy dziewczyny w moim wieku też zajęte:)Widzisz powiedziałaś, że kobiety są kobiety są znudzone aktywnym poszukiwaniem faceta, ja w to do końca nie wierzę, że poszukują go ,,aktywnie''. Sam już popadam w takie znudzenie, ile można próbować, znam swoją wartość i uważam, że mam prawo liczyć na trochę zaangażowania z drugiej strony. Jeśli fajna dziewczyna odtrąca tylu facetów, znaczy, że jest dla mnie zatwardziałą singielką albo ma zbyt duże wymagania. Ja tak nie wybrzydzam, jestem jak najbardziej gotów nawet na jedną noc zaszaleć, co tez mi niezbyt napisałam, że są kobiety które ODPUŚCIŁY aktywne szukanie faceta, a nie że są tym znudzone. Dla mnie to różne pojęcia. Odpuszczenie polega na tym, że nie starasz się aktywnie przyciągnąć uwagi faceta np. pisząc czy zapraszając gdzieś, chyba że trafi się ktoś naprawdę godny uwagi. A jak się nie trafi, to trudno. Znudzenie kojarzy mi się z byciem księżniczką i robieniem komuś łaski, że poświęci mu się trochę czasu i widocznym niezadowoleniem, że nie trafił się jeszcze książę. Na portalach pewnie są i jedne i drugie. Natomiast odnoszę wrażenia, że zaczynasz trochę marudzić? Przez trzy strony ludzie Ci piszą różne rzeczy próbując pomóc Ci zrozumieć przyczynę sytuacji, a Ty nadal swoje: : "ile można próbować, znam swoją wartość i uważam, że mam prawo liczyć na trochę zaangażowania z drugiej strony". (Mnie swoją drogą ciekawią fakty, tzn. ile było tych prób umówienia się np. w ciągu ostatniego miesiąca? Ile z nich zaowocowało spotkaniem? ile spotkań było fajnych DLA CIEBIE? (Okres możesz wydłużyć do dwóch miesięcy).) Oczywiście masz prawo liczyć na zaangażowanie z drugiej strony. Tylko że biorąc pod uwagę realia (ogólne nastawienie kobiet, podrywanie przez portal) prawdopodobieństwo spełnienia Twoich oczekiwań nie jest tak duże jakbyś chciał. Na to nie masz wpływu. Możesz spróbować zmienić tylko swoje podejście Przeczytać, co Ci tu ludzie napisali jeszcze raz. Może odpuścić na jakiś czas randki z netu? Może - tutaj spekuluję - zweryfikować swoje oczekiwania? A może jednak zmienić styl życia? Albo iść do szamana, żeby jakimś wspomagającym zaklęciem pomógł Ci trafić na dziewczynę, która będzie wystarczająco dobrą partią, wyglądała odpowiednio i jeszcze Cię zaczepi i będzie uwodzić w sposób przez Ciebie oczekiwany. I jeszcze spotkasz ją w necie. Na koniec: proszę nie uogólniaj. Mnie niebotycznie irytują komentarze pt. "fajna dziewczyna odtrąca tylu facetów, znaczy, że jest dla mnie zatwardziałą singielką albo ma zbyt duże wymagania". Dużo w tym stwierdzeniu ogólników, a wydźwięk to znaczy TYLU FACETÓW? 5 na miesiąc? 10 na tydzień? 1 na dzień?I co znaczy ODTRĄCA? Nie chce się z nimi umawiać na spotkania we dwoje czy nie chce z nimi ciągnąć dłuższej relacji? Czy może nie chce jej się wysłuchiwać komplementów i zaproszeń od nieatrakcyjnych dla niej facetów? Zwłaszcza posiadających dziewczyny/żony/dzieci?I co to są ZBYT DUŻE WYMAGANIA? Zapytałeś jakie ma/mają? A może jak je porównasz ze swoimi, to wcale nie wyjdą na takie duże? (Na ten temat na wielu wątkach jest sporo dyskusji, gdzie i faceci i kobiety narzekają jedni na drugich. I faktycznie są sytuacje, gdzie oczekiwania są wysokie i niewiele jednostek je spełnia, np. dziewczyna ma być domatorką i intelektualistka, ale powinna umieć również brylować w dyskotece i zrobić striptiz. I tak dalej. Ale często ludzie nie rozumieją, że wymagania sa kwestią indywidualną. Zapytałabym, co jeszcze znaczy FAJNA DZIEWCZYNA, ale zakładam, że chodziło Ci to te koleżanki, które znasz i które są same i uważasz je za fajne (w necie pojęcie fajna to chyba "ma ładne zdjęcia i dobry opis"). Tylko zwróć też uwagę, że ktoś może być fajnym znajomym, ale niestety - z różnych powodów - trudnym partnerem w związku i trudno mu znaleźć partnera, który z nim ja marudzę. Na portalach cały czas zagaduje dziewczyny, szkoda, że nawet nie chcą nawet opisać....Ja nie mam w stosunku do kobiet żadnych wymagań tzn. nie jest dla mnie ważne czy -lubi chodzi do teatru czy na koncerty-lubi spędzać czas aktywnie czyn jest typem domatora-czy jest osoba spokojną czy imprezowiczką-czy lubi gotować czy nie-ile ma wzrostuChciałbym tylko jednego, aby traktowała mnie na równo po partnersku, a nie jak towar, który się jak w supermarkecie, czy jak pracodawca na rozmowie kwalfikacyjnej. Czy to dużo? za dużo?I jeszcze jedno rozumiem, że ktoś może być fajnym znajomym, ale trudnym partnerem w związku, ale w takim razie co stoi na przeszkodzie na jedną noc ewentualnie kilka:)?Hello? 131 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 22:31:00 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? A czemu nie jest dla ciebie wazne jaka ona jest?Czemu ci wszystko jedno?Nie chcialabym spotykac sie z facetem, ktoremu obojetne jaka ja jestem...( nie krytykuje cie- probuje pomoc) "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 132 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 22:39:06 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? Wiesz co,....boris...Ty bys chcial w miare ladnej dziewczyny, ktora bylaby toba zainteresowana, oczarowana, ktora by cie pragnela,....Spoko- ale to tak nie chce, zeby facet nie uwazal czasu spedzonego z nia za stracony, albo za wielkie poswiecenie....Ona chce, zeby on byl nia zainteresowany, zeby ich cos laczylo...( wspolne zaintetesowania, rozrywki, )Jesli to typ imprezowiczki- ona chce, zebys ty CHCIAL imprezowac wlasnie z nia...Jesli to typ domatorki, ona chce, zebys ty CHCIAL spedzac z nia czas w domuI tak dalej....Jesli ty chcesz ja zainteresowac, tez musisz powiedziec, jaki jestes, co lubisz, co cie bawi, co cie nakreca....Jesli ci wszystko jedno....to co ty chcesz z ta dziewczyna robic?Jak cos jest do wszystkiego, to jest do niczego.... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 133 Odpowiedź przez Boris 2015-07-22 22:40:54 Boris Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-06 Posty: 58 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? oldorando napisał/a:A czemu nie jest dla ciebie wazne jaka ona jest?Czemu ci wszystko jedno?Nie chcialabym spotykac sie z facetem, ktoremu obojetne jaka ja jestem...( nie krytykuje cie- probuje pomoc)Nie jest mi obojętne tylko nie oceniam ludzi poprzez pasję czy zainteresowania itd. , nie szukam ideału, nie wybrzydzam, dałbym zawsze szanse takiej osobie 134 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 22:50:24 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? Dobra- boris- ty nie miej pretensji do mnie, tylko pomysl....Pisalam, ze chcialabym zaproponowac ktoremus ze znajomych facetow wypad na rower w weekend..Jak myslisz- czy po tym, co napisales, myslisz, ze ja uwazam, ze taka propozycja cie ucieszy?Czy myslisz, ze bylbys na szczycie listy kontaktow do takiej propozycji?Jesli, np, opisywany wyzej dziwaczny pan zdazyl wspomniec, ze lubi wycieczki rowerowe/bieganie/zwiedzanie, i nie lubi siedziec w domu. Logiczne jest- ze najpierw zadzwonie do niego...Jesli bede chciala obejrzec film z duuuza paczka popcornu w garsci- zadzwonie do faceta, ktory zawsze jest na bierzaco w filmach, i lubi ogladac.....Sam stawiasz sie na dalekiej pozycji w kwestii inicjatywy ze strony zalozyles watek o kobiecej inicjatywie..... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 135 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 22:51:29 oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? Boris napisał/a:oldorando napisał/a:A czemu nie jest dla ciebie wazne jaka ona jest?Czemu ci wszystko jedno?Nie chcialabym spotykac sie z facetem, ktoremu obojetne jaka ja jestem...( nie krytykuje cie- probuje pomoc)Nie jest mi obojętne tylko nie oceniam ludzi poprzez pasję czy zainteresowania itd. , nie szukam ideału, nie wybrzydzam, dałbym zawsze szanse takiej osobieKluczowe pytanie:Na co szanse??? "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 136 Odpowiedź przez Boris 2015-07-22 22:52:51 Boris Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-06 Posty: 58 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? oldorando napisał/a:Boris napisał/a:oldorando napisał/a:A czemu nie jest dla ciebie wazne jaka ona jest?Czemu ci wszystko jedno?Nie chcialabym spotykac sie z facetem, ktoremu obojetne jaka ja jestem...( nie krytykuje cie- probuje pomoc)Nie jest mi obojętne tylko nie oceniam ludzi poprzez pasję czy zainteresowania itd. , nie szukam ideału, nie wybrzydzam, dałbym zawsze szanse takiej osobieKluczowe pytanie:Na co szanse???Na spotkanie, otworzenie się, bliższe poznanie 137 Odpowiedź przez Shirow 2015-07-22 23:02:05 Shirow Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-10 Posty: 136 Wiek: 19 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?Boris, ludzie szukają tych do siebie podobnych. Kochających te same rzeczy, żeby móc się nimi razem fascynować. Żeby móc czerpać maksymalną przyjemność ze spędzanego wspólnie czasu, móc liczyć na pełne zrozumienie w ważnych kwestiach. Ty wypadasz na kogoś bez pasji. Czas z Tobą spędzony nigdy nie będzie dla kobiety "jak z nikim innym", bo wydajesz aię być bez duszy, charakteru, pozbawiony jakiejś głębi. Tak się sprawa przedstawia. 138 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-22 23:02:53 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-22 23:07:36) oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? Boris napisał/a:oldorando napisał/a:Boris napisał/a:Nie jest mi obojętne tylko nie oceniam ludzi poprzez pasję czy zainteresowania itd. , nie szukam ideału, nie wybrzydzam, dałbym zawsze szanse takiej osobieKluczowe pytanie:Na co szanse???Na spotkanie, otworzenie się, bliższe poznanieNo, to zainteresuj sie, jakim ona jest czlowiekiem, co lubi, jaka jest...Poszukaj punktow wspolnych, i tych rozniacych o tym, w czym sie nie zgadzacie( mam na mysli nie potakiwanie, jak te pieski na maskach samochodow;-) )Pokaz jej, co cie bawi, co kreci, czym sie ekscytujesz..Serio- pokazanie emocji, to nie to samo, co " romantyczne gesty"Badz soba= badz " jakis", daj sie okreslic, I powiedz co ci sie w niej podoba( nie, ze wlosy, tylkonp. To, ze zajmuje sie zwierzakami ze schroniska)A ona sama zadzwoni, i zaproponuje ci wypad na konie.....Tylko daj jej jakis punkt zaczepienia.....PS- wiesz, co mnie urzeklo w pewnym facecie z ktorym sie spotkalam?To JAK on opowiadal o muzyce klasycznej...Oczy mu blyszczalu, twarz sie rozjasniala, mowil ze znawstwem, z pasja, az promienial...Mial 160 cm wzrostu, i kawal z niego popapranca....ale warto bylo z nim tej muzyki posluchac- on po prostu sluchal jej calym soba- to byla czysta przyjemnosc.... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 139 Odpowiedź przez black_widow 2015-07-22 23:54:49 black_widow Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-11 Posty: 214 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? wont napisał/a:Piszecie: trzeba to, trzeba tamto, nie można tego i tamtego. A prawda jest taka: jak się komuś NAPRAWDĘ podobasz, to nic nie musisz robić, wystarczy spektakularnie nie spieprzyć. A "zdobywanie" kogoś jest skuteczne tylko na krótką metę. Do czasu aż ten ktoś, kogo zdobyłeś/zdobyłaś pozna kogoś kto mu się NAPRAWDĘ podoba. Dlatego te całe narzekanie na chłopaków czy dziewczyny, że nie odpisali czy za późno odpisali, że unikają, że zachowują się dziwnie, to wynika z tej prostej przyczyny, że im się tak NAPRAWDĘ, tak na sto procent, nie podobamy. It is as simple as ja się z tym zgadzam. Tylko powiedz mi proszę w takim razie o co chodzi kiedy to mężczyzna zaczepia, on inicjuje kontakt, a jak kobieta mówi czy okazuje (a nie daj Boże obie rzeczy naraz) że jej zależy, to on wtedy ucieka? Oddala się, przestaje mu zależeć. I nie mówię tu o głębszych relacjach. O samym początku gdzie dosłownie z minuty na minutę zaczynasz to odczuwać że jemu przestaje mnie te sytuacje są zero jedynkowe. Albo ktoś mi się podoba i go chcę naprawdę poznać albo nie. I nie bawię się w dziwne podchody chociaż chyba zacznę wodzic Panów za nos. 140 Odpowiedź przez robingirl 2015-07-23 09:39:30 robingirl Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-22 Posty: 433 Wiek: trzecia dekada leci Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? Boris napisał/a:Czy ja marudzę. Na portalach cały czas zagaduje dziewczyny, szkoda, że nawet nie chcą nawet opisać....Ja nie mam w stosunku do kobiet żadnych wymagań tzn. nie jest dla mnie ważne czy -lubi chodzi do teatru czy na koncerty-lubi spędzać czas aktywnie czyn jest typem domatora-czy jest osoba spokojną czy imprezowiczką-czy lubi gotować czy nie-ile ma wzrostuChciałbym tylko jednego, aby traktowała mnie na równo po partnersku, a nie jak towar, który się jak w supermarkecie, czy jak pracodawca na rozmowie kwalfikacyjnej. Czy to dużo? za dużo?I jeszcze jedno rozumiem, że ktoś może być fajnym znajomym, ale trudnym partnerem w związku, ale w takim razie co stoi na przeszkodzie na jedną noc ewentualnie kilka:)?Hello?Boris, faceci w necie też nie odpisują - patrz posty PaniRedaktor i nie tylko. Dla mnie to też brak kultury, żeby nie umieć odpisać chociaż jednym zdaniem, choćby to miało być zdanie "Nie jestem zainteresowany". Ale tak jest i świadczy to tylko o poziomie osób, do których napisałeś. Taki mamy klimat...Natomiast nie do końca rozumiem Twoją postawę, jeśli chodzi o "wymagania" wobec dziewczyn. Naprawdę tyle rzeczy jest Ci obojętne? Nie robi Ci różnicy, czy dziewczyna jest aktywna czy domatorka? Przecież to dwa różne style życia. Czyli jakbyś miał aktywną to biegłabyś z nią wszędzie na koncerty, wystawy, do siłowni, a jakbyś miał domatorkę, to siedziałbyś z nią w domu wspólnie gotował i oglądał TV? i jak będziesz imprezowiczką to będziesz za nią biegła na imprezy a jak spokojna, to będziecie jeździć na działkę? A gdzie tu Twoja osobowość? Gdzie tu Twoje preferencje? No i co ma Cię z dziewczyną łączyć, skoro nie musicie mieć nawet wspólnych zainteresowań. To o czym chcecie gadać? Oldorando Ci też napisała, po co warto jednak szukać osób podobnych do siebie, więc się nie będę powtarzać. Dodatkowo, w tym momencie to zaprezentowałeś się jako facet albo bez własnej osobowości albo jako desperat, co zrobi wszystko, żeby mieć dziewczynę, nawet kosztem rezygnacji ze swoich zainteresowań. Niestety obydwa przypadki redukują atrakcyjność faceta w oczach fajnych dziewczyn. Co więcej, jak trafisz na "szarą myszkę", to w ogóle pomniejszasz swoje szanse, bo takie lubią, jak je się chociaż od czasu do czasu poprowadzi za rękę. Na pytanie "co stoi na przeszkodzie na jedną noc a nawet kilka" - czy to pytanie jest na serio? Bo w tłumaczeniu na moje Twoje pytanie oznacza "no czemu kobieta, której facet się nie podoba i z którym nie chce być w związku, nie prześpi się z nim raz albo kilka? " I na serio nie jesteś sobie w stanie odpowiedzieć na to pytanie? Najprostsza: bo tego NIE CHCE Hello? Bo może chce więzi emocjonalnej, żeby się z kimś przespać. Bo nie czuje potrzeby rozkładania nóg przed każdym facetem, który się nią zainteresuje. (BTW - jest taki wątek o układach Friends with benefits, gdzie się jeden chłopak tez zastanawia, dlaczego dziewczyny nie lubią seksu bez zobowiązań tudzież luźnych relacji tak jak mężczyźni - tam też znajdziesz kilka inspirujących odpowiedzi, więć się nie będę rozpisywać). A swoją drogą, to w końcu nie wiem, czy Ty szukasz relacji czy przygód. W drugim przypadku musisz po prostu trafić na osobę, z którą będzie od początku iskrzyło. Wtedy nie musisz się wysilać na zainteresowania czy konwersacje. Oczywiście, jeśli jesteś wysoki i przystojny i masz bajerkę, to twoje szanse są większe. Ale nadal w necie trzeba przejść jakąś tam ilość spotkań, żeby trafić na odpowiednią osobę, bo iskrzenie wychodzi dopiero jak się spotkasz na żywo. A, i nastawienie "niby szukam na poważnie, ale jak się nie uda z Tobą, to mi wystarczy, że się z Tobą pobawię", jest mało zachęcającym podejściem dla większości dziewczyn, bo sugeruje że skoro nie gra osobowość to się chociaż jako "pojemniki" nadają. 141 Odpowiedź przez Boris 2015-07-23 21:46:51 Boris Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-06 Posty: 58 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? robingirl napisał/a:Boris napisał/a:Czy ja marudzę. Na portalach cały czas zagaduje dziewczyny, szkoda, że nawet nie chcą nawet opisać....Ja nie mam w stosunku do kobiet żadnych wymagań tzn. nie jest dla mnie ważne czy -lubi chodzi do teatru czy na koncerty-lubi spędzać czas aktywnie czyn jest typem domatora-czy jest osoba spokojną czy imprezowiczką-czy lubi gotować czy nie-ile ma wzrostuChciałbym tylko jednego, aby traktowała mnie na równo po partnersku, a nie jak towar, który się jak w supermarkecie, czy jak pracodawca na rozmowie kwalfikacyjnej. Czy to dużo? za dużo?I jeszcze jedno rozumiem, że ktoś może być fajnym znajomym, ale trudnym partnerem w związku, ale w takim razie co stoi na przeszkodzie na jedną noc ewentualnie kilka:)?Hello?Boris, faceci w necie też nie odpisują - patrz posty PaniRedaktor i nie tylko. Dla mnie to też brak kultury, żeby nie umieć odpisać chociaż jednym zdaniem, choćby to miało być zdanie "Nie jestem zainteresowany". Ale tak jest i świadczy to tylko o poziomie osób, do których napisałeś. Taki mamy klimat...Natomiast nie do końca rozumiem Twoją postawę, jeśli chodzi o "wymagania" wobec dziewczyn. Naprawdę tyle rzeczy jest Ci obojętne? Nie robi Ci różnicy, czy dziewczyna jest aktywna czy domatorka? Przecież to dwa różne style życia. Czyli jakbyś miał aktywną to biegłabyś z nią wszędzie na koncerty, wystawy, do siłowni, a jakbyś miał domatorkę, to siedziałbyś z nią w domu wspólnie gotował i oglądał TV? i jak będziesz imprezowiczką to będziesz za nią biegła na imprezy a jak spokojna, to będziecie jeździć na działkę? A gdzie tu Twoja osobowość? Gdzie tu Twoje preferencje? No i co ma Cię z dziewczyną łączyć, skoro nie musicie mieć nawet wspólnych zainteresowań. To o czym chcecie gadać? Oldorando Ci też napisała, po co warto jednak szukać osób podobnych do siebie, więc się nie będę powtarzać. Dodatkowo, w tym momencie to zaprezentowałeś się jako facet albo bez własnej osobowości albo jako desperat, co zrobi wszystko, żeby mieć dziewczynę, nawet kosztem rezygnacji ze swoich zainteresowań. Niestety obydwa przypadki redukują atrakcyjność faceta w oczach fajnych dziewczyn. Co więcej, jak trafisz na "szarą myszkę", to w ogóle pomniejszasz swoje szanse, bo takie lubią, jak je się chociaż od czasu do czasu poprowadzi za rękę. Na pytanie "co stoi na przeszkodzie na jedną noc a nawet kilka" - czy to pytanie jest na serio? Bo w tłumaczeniu na moje Twoje pytanie oznacza "no czemu kobieta, której facet się nie podoba i z którym nie chce być w związku, nie prześpi się z nim raz albo kilka? " I na serio nie jesteś sobie w stanie odpowiedzieć na to pytanie? Najprostsza: bo tego NIE CHCE Hello? Bo może chce więzi emocjonalnej, żeby się z kimś przespać. Bo nie czuje potrzeby rozkładania nóg przed każdym facetem, który się nią zainteresuje. (BTW - jest taki wątek o układach Friends with benefits, gdzie się jeden chłopak tez zastanawia, dlaczego dziewczyny nie lubią seksu bez zobowiązań tudzież luźnych relacji tak jak mężczyźni - tam też znajdziesz kilka inspirujących odpowiedzi, więć się nie będę rozpisywać). A swoją drogą, to w końcu nie wiem, czy Ty szukasz relacji czy przygód. W drugim przypadku musisz po prostu trafić na osobę, z którą będzie od początku iskrzyło. Wtedy nie musisz się wysilać na zainteresowania czy konwersacje. Oczywiście, jeśli jesteś wysoki i przystojny i masz bajerkę, to twoje szanse są większe. Ale nadal w necie trzeba przejść jakąś tam ilość spotkań, żeby trafić na odpowiednią osobę, bo iskrzenie wychodzi dopiero jak się spotkasz na żywo. A, i nastawienie "niby szukam na poważnie, ale jak się nie uda z Tobą, to mi wystarczy, że się z Tobą pobawię", jest mało zachęcającym podejściem dla większości dziewczyn, bo sugeruje że skoro nie gra osobowość to się chociaż jako "pojemniki" że szukam relacji, gdzie jest miłość, ale jeśli nie możemy się zgrać co do osobowości itp, nie znaczy, że nie możemy się zgrać w łóżku. Po prostu wolałbym mieć sam seks niż nic. Jest tu chociaż jakoś bliskość. Nie potrafię zrozumieć dlaczego tak was straszy ten seks, przecież ja z dziewczyny, która mnie pociąga seksualnie nie chce robić żadnej ,,szmaty'' czy ją wykorzystać. Gdybym miał możliwość relacji z dziewczyną, którą interesuje tylko łóżko nie obraziłbym się na nią, tylko ucieszył, że zainteresowała się mną. Możesz uważać, że jestem desperatem, ale nigdy nie byłem w głębszej relacji z żadną dziewczyną, nigdy nie uprawiałem seksu z Nie-prostytutką i brakuje mi tego czegoś głębszego, ale co mam na to poradzić. Nie zrozumią się głodny i syty bo ich różnią apetyty. 142 Odpowiedź przez oldorando 2015-07-23 21:50:36 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-23 21:51:57) oldorando Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-13 Posty: 6,863 Wiek: 41 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? Boris napisał/a:robingirl napisał/a:Boris napisał/a:Czy ja marudzę. Na portalach cały czas zagaduje dziewczyny, szkoda, że nawet nie chcą nawet opisać....Ja nie mam w stosunku do kobiet żadnych wymagań tzn. nie jest dla mnie ważne czy -lubi chodzi do teatru czy na koncerty-lubi spędzać czas aktywnie czyn jest typem domatora-czy jest osoba spokojną czy imprezowiczką-czy lubi gotować czy nie-ile ma wzrostuChciałbym tylko jednego, aby traktowała mnie na równo po partnersku, a nie jak towar, który się jak w supermarkecie, czy jak pracodawca na rozmowie kwalfikacyjnej. Czy to dużo? za dużo?I jeszcze jedno rozumiem, że ktoś może być fajnym znajomym, ale trudnym partnerem w związku, ale w takim razie co stoi na przeszkodzie na jedną noc ewentualnie kilka:)?Hello?Boris, faceci w necie też nie odpisują - patrz posty PaniRedaktor i nie tylko. Dla mnie to też brak kultury, żeby nie umieć odpisać chociaż jednym zdaniem, choćby to miało być zdanie "Nie jestem zainteresowany". Ale tak jest i świadczy to tylko o poziomie osób, do których napisałeś. Taki mamy klimat...Natomiast nie do końca rozumiem Twoją postawę, jeśli chodzi o "wymagania" wobec dziewczyn. Naprawdę tyle rzeczy jest Ci obojętne? Nie robi Ci różnicy, czy dziewczyna jest aktywna czy domatorka? Przecież to dwa różne style życia. Czyli jakbyś miał aktywną to biegłabyś z nią wszędzie na koncerty, wystawy, do siłowni, a jakbyś miał domatorkę, to siedziałbyś z nią w domu wspólnie gotował i oglądał TV? i jak będziesz imprezowiczką to będziesz za nią biegła na imprezy a jak spokojna, to będziecie jeździć na działkę? A gdzie tu Twoja osobowość? Gdzie tu Twoje preferencje? No i co ma Cię z dziewczyną łączyć, skoro nie musicie mieć nawet wspólnych zainteresowań. To o czym chcecie gadać? Oldorando Ci też napisała, po co warto jednak szukać osób podobnych do siebie, więc się nie będę powtarzać. Dodatkowo, w tym momencie to zaprezentowałeś się jako facet albo bez własnej osobowości albo jako desperat, co zrobi wszystko, żeby mieć dziewczynę, nawet kosztem rezygnacji ze swoich zainteresowań. Niestety obydwa przypadki redukują atrakcyjność faceta w oczach fajnych dziewczyn. Co więcej, jak trafisz na "szarą myszkę", to w ogóle pomniejszasz swoje szanse, bo takie lubią, jak je się chociaż od czasu do czasu poprowadzi za rękę. Na pytanie "co stoi na przeszkodzie na jedną noc a nawet kilka" - czy to pytanie jest na serio? Bo w tłumaczeniu na moje Twoje pytanie oznacza "no czemu kobieta, której facet się nie podoba i z którym nie chce być w związku, nie prześpi się z nim raz albo kilka? " I na serio nie jesteś sobie w stanie odpowiedzieć na to pytanie? Najprostsza: bo tego NIE CHCE Hello? Bo może chce więzi emocjonalnej, żeby się z kimś przespać. Bo nie czuje potrzeby rozkładania nóg przed każdym facetem, który się nią zainteresuje. (BTW - jest taki wątek o układach Friends with benefits, gdzie się jeden chłopak tez zastanawia, dlaczego dziewczyny nie lubią seksu bez zobowiązań tudzież luźnych relacji tak jak mężczyźni - tam też znajdziesz kilka inspirujących odpowiedzi, więć się nie będę rozpisywać). A swoją drogą, to w końcu nie wiem, czy Ty szukasz relacji czy przygód. W drugim przypadku musisz po prostu trafić na osobę, z którą będzie od początku iskrzyło. Wtedy nie musisz się wysilać na zainteresowania czy konwersacje. Oczywiście, jeśli jesteś wysoki i przystojny i masz bajerkę, to twoje szanse są większe. Ale nadal w necie trzeba przejść jakąś tam ilość spotkań, żeby trafić na odpowiednią osobę, bo iskrzenie wychodzi dopiero jak się spotkasz na żywo. A, i nastawienie "niby szukam na poważnie, ale jak się nie uda z Tobą, to mi wystarczy, że się z Tobą pobawię", jest mało zachęcającym podejściem dla większości dziewczyn, bo sugeruje że skoro nie gra osobowość to się chociaż jako "pojemniki" że szukam relacji, gdzie jest miłość, ale jeśli nie możemy się zgrać co do osobowości itp, nie znaczy, że nie możemy się zgrać w łóżku. Po prostu wolałbym mieć sam seks niż nic. Jest tu chociaż jakoś bliskość. Nie potrafię zrozumieć dlaczego tak was straszy ten seks, przecież ja z dziewczyny, która mnie pociąga seksualnie nie chce robić żadnej ,,szmaty'' czy ją wykorzystać. Gdybym miał możliwość relacji z dziewczyną, którą interesuje tylko łóżko nie obraziłbym się na nią, tylko ucieszył, że zainteresowała się mną. Możesz uważać, że jestem desperatem, ale nigdy nie byłem w głębszej relacji z żadną dziewczyną, nigdy nie uprawiałem seksu z Nie-prostytutką i brakuje mi tego czegoś głębszego, ale co mam na to poradzić. Nie zrozumią się głodny i syty bo ich różnią kobiety nie boja sie seksu z obojetnym emocjonalnie po prostu tego nie lubia...Dlatego prostytutki biora za to kase, a nie sypiaja z facetami dla frajdy...Logiczne- nie?Ty wolalbys miec sam seks, niz nicKobieta woli cos, niz sam seks.... "wszyscy pragną twojego dobra,wiec nie pozwól go sobie odebrać" 143 Odpowiedź przez Kamelja 2015-07-26 10:34:54 Kamelja Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-21 Posty: 5 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku?W dobrym momencie trafilam na Twoj wątek. Wlasnie umiescilam na forum post o tym jak zagadac do chlopaka ktory mi sie podoba, a ktory jest moim otwarta, na randce ze mna facet sie nie nudzi bo wyznaje zasade ze randka to jednak spotkanie 2 osob a nie obserwacja tego czy facet jest np jak zrobic pierwszy krok do faceta to ja nie mam pojecia 144 Odpowiedź przez Po prostu Adam 2015-07-30 22:39:51 Po prostu Adam Tajemnicza Lady Nieaktywny Zawód: Inżynier dusz Zarejestrowany: 2015-07-19 Posty: 89 Wiek: 24 Odp: Czemu dziewczyna nigdy nie zrobi pierwszego kroku? Dziewczyna nie powinna robić pierwszego kroku. To zadanie zadaniem jest wysłać jakikolwiek sygnał zainteresowania i dostępności - uśmiech, przeciągłe Panie, najgorsze co możecie zrobić to odwracać wzrok, udając, że nic nie widzicie. Postępując w ten sposób ciężko jest uniknąć wniosku, że "żaden facet się mną nie interesuje". Dajcie sobie szanse Co innego gdy, przykładowo, dziewczyna pojawia się w miejscu pracy chłopaka, który jej się podoba. Wtedy łatwo jest jej zrobić pierwszy krok - podejść i zapytać o cokolwiek. Każdy tekst jest lepszy niż zmarnowanie szansy na poznanie drugiej osoby, i tyczy się to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Świat nie eksplodował jeszcze od żadnego "Cześć" Strony Poprzednia 1 2 3 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

dlaczego on nie zrobi pierwszego kroku